Młody i “dobrze się zapowiadający” zdaniem przedstawicieli PiS polityk Adam Hoffman jest osobą, która dosyć często się wypowiada w mediach z racji pełnionej funkcji rzecznika klubu PiS. Niestety powiela on błędy osoby, której szczere intencje są co najmniej wątpliwe -- Jarosława Kaczyńskiego, i naśladuje jego retorykę. Poniżej pierwsza, krótka odsłona Adama Hofmana z wywiadu, który odbył się około 2 miesięcy temu. Niebawem przedstawię kolejne analizy jego wywiadu w “Kropce nad i” z Moniką Olejnik oraz z wywiadu w programie “Tomasz Lis na żywo”. Dzisiaj “Gorący Temat”.
Pierwszy raz mikroekspresję kontrolowanego gniewu możemy zaobserwować kiedy Hoffman mówi, że Donald Tusk i prezydent Komorowski posiadali wiedzę, że nie było żadnych nacisków ze strony Lecha Kaczyńskiego na pilotów i nie ujawnili tego opinii publicznej przed wyborami. Poseł istotnie jest zły, że PO nie ujawnia informacji o katastrofie smoleńskiej, wierząc że te działania są celowym zabiegiem.
Nieco później mówi on, że istnieje wolność wypowiedzi, ale nie jest ona “naszym zdaniem do końca akceptowana przez rządzących”. Wówczas jego wzrok ucieka w prawo. Nie dość, że poseł Hoffman odwraca wzrok od rozmówcy, kiedy padają te słowa, to jeszcze kieruje go w prawą stronę. Wzrok kierowany w prawą stronę może być wskaźnikiem kłamstwa. Wskazuje on bowiem na trwający proces poznawczo-twórczy. Gdyby spojrzał w lewo, wówczas najprawdopodobniej by sobie przypominał a nie wymyślał to, co ma powiedzieć. Całemu zdarzeniu dodatkowo towarzyszy podniesiony podbródek -- poczucie winy z powodu nie wyrażania się najprawdopodobniej szczerze.
Do ostatniego kłamstwa w tej wypowiedzi dochodzi w momencie, w którym Hoffman malowniczo porównuje Platformę Obywatelską do Czarnobyla. Twierdzi on, że z PO jest jak z Czarnobylem i dokładnie po tych słowach subtelnie kiwa głową na “nie”. Jego ciało twierdzi, że nie wierzy we własne słowa. Dalej poseł mówi, że można odbudować domy i ulice, ale promieniowanie zostaje -- w ten sposób uzasadnia porównanie PO do Czarnobyla. Po czym dodaje, że tak samo jest w platformie i tutaj ponownie subtelnie kiwa głową na “nie” co może oznaczać, że wcale tak nie myśli.








