W jednym z wywiadów Moniki Olejnik dla Radia Zet Janusz Palikot dopytywał się o preferencje seksualne Jarosława Kaczyńskiego. Janusz Palikot słynie z zadawania trudnych i kontrowersyjnych pytań politykom Prawa i Sprawiedliwości oraz genialnego marketingu politycznego. Ponieważ wiele z tych wypowiedzi jest obliczonych na konkretny efekt, to ich prawdziwość niejednokrotnie bywa naciągana. Zresztą sama prowokacja często nie ma w sobie nic z prawdziwości, bo jej celem jest zmuszenie do refleksji czy konkretnej reakcji osoby lub osób prowokowanych.
Cała wypowiedź Palikota była bardzo prawdziwa, natomiast moment, w którym Janusz Palikot stwierdził, iż dostaje zdjęcia i listy od osób molestowanych przez “tych polityków”, przez “Jarosława Kaczyńskiego” może świadczyć o kłamstwie. Janusz Palikot szybko dodaje, że to mogą być nieprawdziwe listy. To co widać kiedy mówi “(…) przez Jarosława Kaczyńskiego” to nagłe odwrócenie wzroku od Moniki Olejnik. Janusz Palikot rzadko odwraca wzrok, kiedy wygłasza różne opinie i poglądy. Kiedy człowiek odwraca wzrok nagle w trakcie wypowiedzi, to może to oznaczać że kłamie, gdyż obawia się podświadomie, że rozmówca przejrzy go na wylot przez oczy. Powiedzenie ludowe, że “Oczy są zwierciadłem duszy” nie wzięło się znikąd. Warto o tym pamiętać, kiedy ma się ochotę wprowadzić kogoś w błąd.






